III Festiwal małych Prapremier 2017

Przedstawienia konkursowe. Część I – Rodzina

Festiwal Małych Prapremier to święto współczesnej dramaturgii dla dzieci, integracja środowiska, tydzień dla lokalnej społeczności. To nie tylko konkurs najlepszych prapremierowych przedstawień, lecz także liczne warsztaty, czytania dramatów, pokazy pozakonkursowe i koncerty. To czas refleksji nad współczesnym teatrem i dramatem dla dzieci. W tym roku festiwalowy repertuar był bardzo zróżnicowany. Pojawiły się nie tylko dramaty znanych i lubianych twórców takich jak Malina Prześluga, Maria Wojtyszko, Tomasz Jachimek czy Marta Guśniowska, lecz także adaptacje prozy. Poruszonych zostało wiele ważnych problemów – obok klasycznych już, takich jak rodzina, przyjaźń i odwaga, pojawiły się także te dotyczące tolerancji, wojny i radzenia sobie ze stratą kogoś bliskiego. Oglądając konkursowe przedstawienia, ma się wrażenie, że poważne traktowanie dzieci, mówienie w ciekawy sposób o tym, co trudne, dotykanie tematów, które kiedyś były tabu, stało się w teatrze codziennością, standardem, dobrym zwyczajem.

Motyw rodziny przewija się w teatrze dla dzieci od niepamiętnych czasów – to nic dziwnego, przecież to właśnie pośród bliskich maluchy spędzają najwięcej czasu, budują pierwsze relacje, poznają świat. W rodzinie także rodzą się pierwsze konflikty, negatywne emocje, które mogą znaleźć swoje ujście w teatrze.

Rodzic kontra rodzic

Rodzina nie zawsze jest taka, jak z kolorowego obrazka oprawionego w ramkę – ze szczęśliwymi rodzicami trzymającymi się za ręce, pośród których stoi dziecko, koło domku szczeka pies, a nad wszystkim świeci słońce. Czasem ten idealny świat załamuje się, komplikuje, wywraca.

Prosta historia - fot. Tomasz Walków
Prosta historia – fot. Tomasz Walków

Do trudnej sytuacji rozstania rodziców, w której musi odnaleźć się dziecko, nawiązuje wrocławski LALE.Teatr spektaklem Prosta historia. Wycięte z kartonu planszetowe lalki i kolorowa scenografia są niczym dziecięce rysunki, na scenie stoi domek, buda, drzewa, nad wszystkim wiszą chmurki. Gdy wstaje słońce, rodzina się budzi, rodzice idą do pracy, dziecko do przedszkola, wszyscy wracają, cieszą się swoją obecnością, idą do parku, a gdy słońce zachodzi, szczęśliwi kładą się do łóżka. Ta sekwencja powtarza się kilka razy, w rytm muzyki. Niestety powoli ten prosty, ale piękny świat zaczyna nabierać coraz więcej szarości, w końcu znika, a na scenie zostaje jedynie mała żyworęka laleczka – dziecko, któremu trudno zrozumieć, co się stało. Teraz przy pomocy małej chmurki przemierzy wiele strasznych krain – w pustce, pod wodą, pod wiatr, uciekając przed ogromnym psem, w końcu te wszystkie strachy przeminą, a świat, choć inny, znów będzie kolorowy.

Prosta historia to przedstawienie bazujące na dźwiękach – to one określają nastrój bohatera, zwiastują problemy i sygnalizują poprawę sytuacji. Wszystko odbywa się w małej sali, dzieci siedzą blisko, z zaciekawieniem oglądają kolejne przygody małego bohatera, każdy interpretuje spektakl na swój sposób. Nie wszyscy rozumieją, dlaczego na końcu duży dom jest podzielony na pół, ale każdy wie, że po czasie nawet największe problemy rozpierzchają się, jak chmurki na niebie i znowu jest dobrze.

Rodzic kontra Bóg

Czasem jednak rodzina całkiem zmienia swój kształt, bo ktoś odchodzi na zawsze i nie mamy na to wpływu – ten trudny temat porusza spektakl Wrocławskiego Teatru Lalek Piekło-Niebo, to wzruszająca do łez historia mamy, która po śmierci przemierza niebieskie wysokości i piekielne otchłanie po to, by wrócić do synka. Na naszej stronie jest popremierowa recenzja tego spektaklu. Wrocławski Teatr Lalek już po raz trzeci zdobywa festiwalowe Grand Prix, w tym roku Piekło niebo otrzymało również nagrodę za najlepszy tekst dla Marii Wojtyszko i za najlepszą rolę męską dla Tomasza Maśląkowskiego. WTL stał się w ostatnim czasie synonimem nowoczesnego teatru dla dzieci – wykorzystującego najnowszą dramaturgię, poruszającego nieraz palące problemy społeczne, do których obrazowania wykorzystuje nowe, ciekawe środki.

Piekło-Niebo - fot. Karol Krukowski
Piekło-Niebo – fot. Karol Krukowski

Rodzic kontra dziecko

Konflikt zarysowany w podtytule, to chyba najbardziej powszechne zjawisko, nie uchroni się przed nim nikt, rozumie go każdy, obojętnie, czy ma się trzy, czy sto lat, obojętnie, czy jest się ośmiolatką z Wałbrzycha, czy Ronją, córką zbójnika. Ronja to bohaterka spektaklu Teatru Pinokio z Łodzi, będącego adaptacją prozy Astrid Lindgren. To także przebojowa dziewczynka, która potrafiła pokonać nawet dumę i upór swojego taty – herszta zbójników i pogodzić zwaśnione od wielu lat rody.

Ronja, córka rozbójnika
Ronja, córka rozbójnika – fot. Bartek Warzecha

Przedstawienie jest zagrane głownie w planie żywym, w nielicznych scenach pojawiają się lalki, czy elementy teatru plastycznego. Służą one głównie grze ze skalą – lalki wykonują to, czego nie mogą aktorzy. Scenografia jest prosta, składany duży drewniany stół i parę pieńków, które pełnią wiele funkcji. Nie forma plastyczna ma tu zachwycić, lecz opowieść. Przygody Ronji wciągają, sprawiają, że przedstawienie ogląda się z wypiekami na twarzy. To przykład na teatr, który mimo że nie dotyka bezpośrednio rzeczywistości współczesnych dzieci, jest bardzo aktualny. Pewne sprawy pozostają niezmiennie ważne i poruszające, nie ma znaczenia, czy rozgrywane są w zbójnickim lesie, czy na osiedlowym podwórku.

W spektaklu dominuje rytmiczna muzyka, w rym której szaleńczo tańczą aktorzy. To jest zbójnicki taniec, brutalny, pełen siły, wesoły. Wykreowane postaci to zbójcy z prawdziwego zdarzenia, noszą futra i skóry, wykrzywiają twarz w przerażającym grymasie, są bezkompromisowi, ale posiadają też ludzkie oblicze, potrafią być wrażliwi, potrafią przezwyciężyć swoje uprzedzenia i niesnaski. Relacje Ronji z rodzicami nie są łatwe – przechodzą od ogromnej miłości, przez rozczarowanie, żal i nienawiść. Wszystko jednak kończy się dobrze, miłość rodzicielska okazuje się być silniejsza niż duma.

Rodzic konta żywot dziecka

A co jeśli wiecznie zapracowani rodzice znowu staliby się dziećmi? Postanowiła to sprawdzić Paulinka (nagroda za najlepszą rolę kobiecą dla Kamili Boruty) i zamieniła swojego tatę w małego chłopca.

Tekst Tomasza Jachimka w bardzo zabawny i błyskotliwy sposób opisuje trudności, z którymi muszą zmagać się dzieci na co dzień. Główny bohater – Pan Jan, szanowany biznesmen nie może sobie poradzić ze znalezieniem skarpetek, a co dopiero z przetrwaniem w szkole.

Dzień dziecka - fot. FMP
Dzień dziecka – fot. FMP

Przedstawienie rozgrywa się w prostej czarno – białej scenografii, na drugim planie stoi duża szafa z przegródkami, na której nadrukowane jest zdjęcie Pana Jana z Paulinką, dla której nigdy nie miał czasu. Z tej szafy wyjmowane są kolejne rekwizyty, wszystko jest jednak proste, oszczędne w formie. Bogate za to są kostiumy aktorów, którzy niemal w każdej scenie zmieniają swoją rolę – raz są władcami czasu, raz przyborami w łazience, raz ogromnymi skarpetami, a raz ludźmi w tramwaju. Ich gra aktorska jest bardzo formalna, przerysowana, nadają światu, w którym znalazł się Pan Jan, oryginalnego wyrazu, trochę szaleństwa i grozy. Podkreślają także optykę dziecka, które patrzy na świat inaczej, niż dorosły.

Scenom towarzyszą także bardzo zabawne, rytmiczne piosenki, które podkreślają absurd sytuacji i doskonale wpadają w ucho. Spektakl kończy się utworem, w którym postaci zgodnie śpiewają, że nie należy dzieci zamęczać dodatkowymi zajęciami, tylko spędzać z nimi więcej czasu.

W każdym z przedstawień pojawiał się jakiś rodzinny konflikt, były burze, nieporozumienia i negatywne emocje, ale w każdym także ów konflikt został zażegany, bo po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.

Karolina Okurowska


Prosta historia

scenariusz: Tomasz Maśląkowski, Antek Maśląkowski
reżyseria: Tomasz Maśląkowski, Radosław Kasiukiewicz
scenografia: Mateusz Stępniak
muzyka: Grzegorz Mazoń
obsada: Tomasz Maśląkowski, Radosław Kasiukiewicz


Piekło – niebo

autor tekstu: Maria Wojtyszko
reżyseria: Jakub Krofta
scenografia: Matylda Kotlińska
muzyka: Grzegorz Mazoń
choreografia: Aneta Jankowska
reżyseria świateł: Damian Pawella
projekcje: Jakub Lech
asystent scenografa: Agnieszka Zdonek
obsada: Jolanta Góralczyk, Anna Makowska–Kowalczyk, Agata Kucińska, Marta Kwiek, Patrycja Łacina–Miarka, Edyta Skarżyńska, Grzegorz Borowski, Krzysztof Grębski, Radosław Kasiukiewicz, Marek Koziarczyk, Konrad Kujawski, Tomasz Maśląkowski, Grzegorz Mazoń, Sławomir Przepiórka


Ronja, córka zbójnika

adaptacja: Alison Gregory
reżyseria: Karolina Maciejaszek
scenografia: Marika Wojciechowska
muzyka: Piotr Klimek
obsada: Danuta Kołaczek, Małgorzata Krawczenko, Żaneta Małkowska, Hanna Matusiak, Anna Sztuder-Mieszek, Natalia Wieciech, Ewa Wróblewska, Łukasz Batko, Łukasz Bzura,Krzysztof Ciesielski


Dzień dziecka

autor sztuki, teksty piosenek: Tomasz Jachimek
reżyseria: Jerzy Jan Połoński
scenografia: Marika Wojciechowska
muzyka: Marcin Partyka
choreografia: Jarosław Staniek
obsada: Kamila Boruta, Małgorzata Duda-Kozera, Dominika Łakomska, Brygida Turowska, Maciej Gąsiorek, Konrad Marszałek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s